Poznaj moją historię – Krzysztof

Dziś kolejna odsłona naszego cyklu „Poznaj moją historię”. Tym razem pragniemy przedstawić Krzysztofa Bobrka.

Krzysiek to podopieczny Fundacji oraz jej księgowy. Zajmując się “cyferkami” dba o to, by Zarząd Fundacji mógł spokojnie spać. Krzysiek choruje na przepuklinę oponowo-rdzeniową, przez co od urodzenia porusza się na wózku inwalidzkim. 

Z założycielami Fundacji Brak Barier znają się od dobrych kilku lat, więc już na samym początku jej istnienia bez wahania zdecydował się zaangażować w jej działania – na ile oczywiście czas mu pozwala, gdyż w dużej mierze pochłania go praca.

Jego motto to „niemożliwe nie istnieje”.

Ukończył, nie bez przeróżnych perypetii, ekonomię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, otrzymując tytuł magistra ekonomii. Od kilku lat wraz z kolegą prowadzą własne biuro rachunkowe.

Półtora roku temu po raz pierwszy wziął udział w maratonie – ma ich na koncie już (a może dopiero?) cztery: dwa z nich odbyły się w Krakowie, jeden w Poznaniu, ostatnio wystartował też we Wrocławiu.

Nasz księgowy nie boi się ryzyka i lubi dreszczyk emocji, o czym może świadczyć zaliczony przez niego lot szybowcem w okolicach Góry Żar.

 

 

Krzysiek to dusza towarzystwa i szalenie energiczny człowiek – nie umie usiedzieć dłużej w jednym miejscu, wszędzie go pełno. Jak sam o sobie mówi – ma wrodzone ADHD.

Jest także dobrym duchem naszej fundacji i sama jego obecność sprawia, że nie sposób mieć zły humor. W końcu, jak sam to stwierdził podczas zawodów Crossfit w Warszawie: “atmosferidż najważniejsze.”

W wolnym czasie, którego nie ma zbyt wiele, kibicuje na żywo lokalnej drużynie piłki nożnej, lubi też obejrzeć ciekawy film.

Krzysztof stara się być wzorem do naśladowania dla młodszego o 15 lat brata, który urodził się z tym samym schorzeniem.

 

 

Od sześciu lat jest szczęśliwym mężem Agnieszki, którą poznał przez – być może  przez wielu już zapomniany – komunikator Gadu-Gadu.

Z żoną starają się nawzajem uzupełniać, a wakacyjne podróże, które oboje uwielbiają, pozwalają im „naładować akumulatory”.

Poznaj wcześniejszych bohaterów:

Już wkrótce opis kolejnej fascynującej osoby.

Śledźcie naszą stronę oraz profil na facebooku.